22-latka z Jastrzębia-Zdroju trafiła do aresztu po decyzji sądu. W sprawie chodzi nie tylko o jazdę mimo sądowych zakazów, ale też o tablice rejestracyjne i pobicie innej kobiety.

Kobieta wpadła podczas wieczornej kontroli na ul. Witczaka, gdy prowadziła skodę. Policjanci ustalili, że nie powinna siadać za kierownicą: obowiązywały ją dwa zakazy — pierwszy na 48 miesięcy od 25 lutego 2025 roku, drugi na 72 miesiące od 18 kwietnia 2025 roku. Złamanie takiej decyzji sądu jest zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Na tym sprawa się nie kończy. Według ustaleń 17 września 2026 roku 22-latka jeździła autem z numerami przypisanymi do innego pojazdu, a 19 września 2026 roku miała ukraść dwie tablice rejestracyjne. Usłyszała już zarzuty także w tych wątkach.

Osobno kryminalni powiązali ją ze zdarzeniem z 18 lipca 2026 roku w Jastrzębiu-Zdroju. Z ustaleń śledczych wynika, że zaatakowała inną kobietę: szarpała ją, kopała, biła rękami i uderzyła w głowę szklaną butelką, powodując obrażenia.

Wcześniej wobec podejrzanej stosowano policyjny dozór. 22 października 2026 roku została doprowadzona do sądu, który zastosował wobec niej areszt na trzy miesiące. Za wszystkie zarzucane czyny grozi jej do 8 lat więzienia.

źródło: Wiadomości Policja Śląska