Na ul. Worcella w Częstochowie w sobotę około 4:00 służby ruszyły do mieszkania na trzecim piętrze, gdzie doszło do wybuchu gazu. Lokal był pusty, więc skończyło się na zniszczonym wyposażeniu, ale z budynku trzeba było wyprowadzić 16 osób.

Policjanci i strażacy potwierdzili, że poza uszkodzeniami w samym mieszkaniu nikt nie ucierpiał. Ewakuowani wrócili do swoich lokali po kilku godzinach.

W dalszych ustaleniach wyszło, że 66-letni lokator zostawił otwarty kurek przy kuchence. Gaz nagromadził się w środku, a potem nastąpił wybuch. Mężczyznę zatrzymano jeszcze tego samego dnia w centrum Częstochowy. Badanie wykazało u niego wynik przekraczający 2 promile.

W niedzielę 66-latek usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania groźnego zdarzenia, które naraziło wiele osób. Przyznał się do winy i został objęty policyjnym dozorem. Grozi mu do 5 lat więzienia.

źródło: Wiadomości Policja Śląska