Po eksplozji gazu w domu w Marianowie 44-letni mężczyzna trafił do szpitala. W chwili wybuchu przebywał tam sam.

Na pomoc ruszyli policjanci patrolujący okolicę cmentarza w Wąsoszu Górnym. Od zgłoszenia do ich przyjazdu minęły około trzy minuty. Znaleźli poszkodowanego wśród gruzów i zajęli się jego obrażeniami. Gdy dojechała straż pożarna, obie służby wydostały rannego na zewnątrz. Dalszą opiekę przejęli ratownicy medyczni.

Sprawę badają śledczy z Kłobucka, a postępowanie nadzoruje prokuratura w Częstochowie. W planowanych oględzinach ma uczestniczyć biegły zajmujący się pożarnictwem. Jego opinia oraz dowody z miejsca eksplozji posłużą do ustalenia jej przyczyn i przebiegu.

źródło: Wiadomości Policja Śląska